Losowy tekscik:



Posadziła ciągle płaczącą Lenę przed sobą na koniu, a Demona przywiązała do siodła. Ruszyły i wolniutko zbliżały się do miasta.
Lena zasnęła. Było jej niewygodnie, ale w takim stanie nie zwracała na to uwagi. Bujała się na lewo, na prawo i drzemała. Na cyplu przed Dragonwill.
- Kobieto, ty to masz chatę – westchnęła Kasja z zazdrością.
- Grus mówił, że najspokojniejsza jest Jowita.
Chodziły od boksu do boksu Szukanie ułatwiały im tabliczki z imionami. Koni naprawdę było mnóstwo. I mnóstwo szkieletów uwijających się między nimi.
- A wy już macie własne konie? – zapytała Lena Kasji
- Jeśli skończył nauki to czemu nie?
- A doświadczenie?
- Człowiek doświadczony jest mało elastyczny.
- Skąd to wiesz?
- A ja wiem? Dyrektor w byłej szkole tak argumentował zamienienie starej i brzydkiej nauczycielki na młodą, ładną i niezbyt błyskotliwą.
Anioł przemówił i obie umilkły. Jego głos rzeczywiście brzmiał, jakby przeznaczony był by śpiewać chwałę stwórcy.
- Mam na imię Zosin. Chciałabym ci pomóc.
Lena podparła głowę rękami.
- Mnie nic nie moe pomóc.
- Jesteś pewna? Wyobraź sobie, to ulży ci w katuszach i podniesie oceny.


Pozostałe teksciki:
1 2 3 11052 11053 11054